Szczególna data to 5 grudnia 1998 roku. W tym właśnie dniu nastąpiło uroczyste otwarcie pierwszej części naszego Ośrodka rehabilitacyjnego "Wichrowe Wzgórze" w Siemianowicach Śl. Ośrodek to niepowtarzalny zapał i chęć zrobienia czegoś wspaniałego na rzecz Ludzi tak bardzo potrzebującyh wsparcia i pomocy.

Pomysłodawcą i twórcą "Wichrowego Wzgórza" jest Andrzej Bogdanowicz - prezes Stowarzyszenia, ale stało się to możliwe dzięki życzliwości i zrozumieniu Władz miasta Siemianowice Śl. których udało się przekonać o słusznośći użyczenia obiektu na utworzenie Ośrodka. Prezydenci Włodzimierz Kulisz i Jerzy Stephan właśnie wtedy podjęli słuszną decyzję i dzięki ich zroumieniu, olbrzymia grupa chorych, ich rodzin i Przyjaciół, a także ludzi o wrażliwych sercach, Sponsorów zabrali się do ciężkiej i solidnej pracy przy remontowaniu i adaptacji obiektu do naszych potrzeb. Wówcazs jedna z gazet pisała o tym wydarzeniu "1000 Wiader Szczęścia" bo na początek tyle wiader gruzu wyniesionych zostało z budynku.

Do pracy angażowali się wszyscy, wielu udało sie przekonac o mozliwości wsparcia poprzez przekazywanie materiałów budowlanych czy robocizny. Wówczas nikt nam nie odmówił.

Dziś Ośrodek jest własnością Stowarzyszenia. Zagospodarowane, w pełni przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych wnętrza, wyremontowane i odnowione pomieszczenia służące rehabilitacji i różnym terapiom, nowoczesny sprzęt i aparatura do zabiegów, to zasługa wielu ludzi o wrażliwych sercach a także instytucji które wspierały nasze przedsięwzięcie.

Ośrodek ma 3 kondygnacje, posiada windę i podjazdy. Na parterze znajdują się sale rehabilitacyjne, toalety, pokój socjalny, świetlica i zaplecze administracyjne.

Na pierwszym piętrze gabinety fizjoterapii, masażu relaksacji i terapii dźwiękiem, lekarski i pracownie terapeutyczne, przystoswane toalety.

Na drugim piętrze hostel na 12 łóżek, przygotowany do przyjęcia pacjentów na turnusy rehabilitacyjne, niestety narazie nie dostępny z uwagi na brak zabezpieczeń Ppoż

na wykonanie których potrzeba ok. 100 tys. złotych.

Kazdego dnia z pomocy Ośrodka korzysta od 20 - 25 beneficjentów. W trakcie pobytu korzystają z szerokiej gamy świadczonych usług w zakresie rehabilitacji społecznej i leczniczej, a także różnych form terapii. Z beneficjentami pracuje zespół wysoko wykwalifikowanej kadry; lekarz neurolog, psychiatra, psycholog, rehabilitanci, fizykoterapeuci, masażyści, terapeuci zajęciowi, terapeuci dźwiękiem, relaksacji i muzykoterapii. DoOśrodka beneficjentów dowozimy 2 własnymi busami 8 miejscowymi, przystosowanymi do przewozu osób niepełnosprawnych.

W Ośrodku jest jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia, adaptacja strychów i kilku pomieszczeń, ocieplenie i wykonanie elewacji zewnetrznej budynku.!!! To  znów koszty rzędu 600 tys. złotych

Najważniejsze jednak jest, że Ośrodek już funkcjonuje i pomaga chorym w różnych trudnych sytuacjach życiowych, jest szansą i nadzieją na poprawę ich kondycji fizycznej i psychicznej, ale także jakości ich życia. Często sami chorzy mówią że jest ich drugim a nierzadko pierwszym domem, i to daje największą radość i chęć dalszej walki o losy innych, ludzi młodych, ale jakże okrutnie dotkniętych przez los. Ludzie chorzy na stwardnienie rozsiane, to najczęściej ludzie młodzi między 20 a 40 rokiem życia, to wówczas najczęściej zapada wyrok SM. Na sm się nie umiera, ale życie chorych bywa dramatycznie ciężkie, a bez rehabilitacji i pomocy oraz wsparcia społecznego może byc tylko gorzej.

Dlatego też bardzo liczymy na zrozumienie, na życzliwość ludzi o wrażliwych sercach, dla których los innych nie jest obojętny. To dzieki wrażliwości społecznej funkcjonujemy i wierzymy, że dalsze przeszkody przełamiemy bu budowac i rozwijać nasz Ośrodek.

Wszystkim którzy nam pomogli, pomagają i będą pomagać gorąco i z całego serca dziękujemy.

Andrzej Bogdanowicz

Prezes Stowarzyszenia